Historie znane i te mniej znane.

Więzienia w Strzelcach Opolskich

Cmentarz więzienny.

cmentarz 1932.jpg

Cmentarz więzienny w Strzelcach Op. w 1932 roku.

(źródło: Oberschlesien im Bild 1932, nr 17)

 

 

W ostatnim wpisie przedstawiłem zarys dziejów akcji „Noc i mgła” („Nacht und Nebel”) oraz transporty belgijskich więźniów do więzienia w ówczesnych Strzelcach Opolskich. Dokonywana w tajemnicy deportacja więźniów NN z okupowanych przez III Rzeszę terenów w głąb Niemiec miała oddziaływać odstraszająco wskutek „zniknięcia bez śladu”. Na temat miejsca pobytu więźniów, wyniku postępowania sądowego oraz ich dalszego losu nie udzielano rodzinom i bliskim informacji – mieli rozpłynąć się niczym „w nocy i we mgle”.

W tamtym okresie strzeleckie więzienie (Zuchthaus Gross Strehlitz) należało do największych więzień na Śląsku. Pisałem o tym już wcześniej, dla przypomnienia: http://historian.bloog.pl/id,356770038,title,Jak-Belgowie-trafili-do-strzeleckiego-wiezienia,index.html

Dziś chciałbym poruszyć temat zmarłych więźniów NN w strzeleckim więzieniu.

Poza nieudzielaniem informacji na temat miejsca pobytu oraz losu aresztowanego w ramach akcji „Noc i mgła”, nie informowano rodzin i bliskich o jego śmierci. Nie było także możliwości wydania jego zwłok najbliższym w celu dokonania godziwego pochówku. Wszystko miało zostać zachowane w tajemnicy. Niemieckie władze III Rzeszy obawiały się, że „miejsce pochowania mogłoby być nadużywane do celów demonstracyjnych”. W przypadku zgonu więźnia obowiązywały następujące rozwiązania: 

-   zaniechanie powiadomienia bliskich zmarłego;

-   zwłoki zostaną pochowane w Niemczech w miejscu zgonu;

-  miejsca pochowania nie będzie tymczasowo podawane do wiadomości. Słowo „tymczasowo” teoretycznie miało określać „na czas trwania wojny”, ale z powodu klęski wojennej III Rzeszy oraz niszczenia obciążających ich dokumentów, informacje na temat miejsca pochówku nie zostały nigdy ujawnione.

-  zakaz wydawania rzeczy pozostawionych po zmarłych rodzinie. Pozostawiona przez nich odzież miała zostać zagospodarowana w obozach jako surowce wtórne, natomiast kosztowności i przedmioty osobiste oraz ich pamiątki miały być przechowywane w placówce policji bezpieczeństwa.

Na temat sposobu postępowania ze zwłokami zmarłych i straconych więźniów akcji NN mówi rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości III Rzeszy z dnia 6 marca 1943 roku. Według tego rozporządzenia ciała zmarłych miały być wydane celem pogrzebania właściwym terytorialnie placówkom gestapo. Przy przekazaniu należało wskazać na wymóg tajności płynący z dekretu NN oraz zwrócić uwagę na nie umieszczanie nazwisk owych więźniów na ich grobach. Ciała więźniów akcji NN nie mogły być także pozostawione do dyspozycji zakładów akademii medycznych.

Według ustaleń Karola Jońcy, na podstawie zachowanych wykazów zgonów w strzeleckim zakładzie karnym, które przechowywane są w Centralnym Archiwum Państwowym w Poczdamie, można tylko w przybliżeniu określić liczbę zmarłych mężczyzn akcji NN w strzeleckim więzieniu lub jego komandach w Blachowni Śląskiej i Łabędach.

W „rejestrze imiennym więźniów” strzeleckiego więzienia wymienia się liczbę 31 zmarłych. Obejmuje ona 28 Belgów, 2 Holendrów i jednego Francuza.

wykaz zmarłych.jpg

Wykaz zmarłych w strzeleckim więzieniu więźniów z akcji NN.

(źródło: Jońca K., Realizacja dekretu „Noc i mgła” na Śląsku (1943-1945) [w:] Studia Śląskie, seria nowa, t. XXXII, Opole 1977.)

 

Możemy domniemywać, że rejestr ten nie obejmuje jednak wszystkich zmarłych w tym więzieniu. Wskazywać na to może inny imienny „wykaz zmarłych jeńców NN”, który zawiera 35 nazwisk, w tym cztery dodatkowe nazwiska nie objęte „rejestrem imiennym”. Zawarte w nim dane wskazują, że najwięcej zgonów przypadało w miesiące letnie, czyli na lipiec i sierpień oraz grudzień 1944 roku. Jako przyczynę zgonu wpisywano między innymi: w 15 przypadkach „gruźlicę”, w pięciu „niewydolność serca”, w następnych czterech „zapalenie płuc” oraz w dwóch przypadkach „wykonanie wyroku śmierci”. Nie znaleziono jednak adnotacji przy tych dwóch ostatnich przypadkach, czy te wyroki śmierci zostały wykonane w strzeleckim więzieniu. Zachowany wykaz zmarłych w Zuchthaus Gross Strehlitz wymienia tylko jedną kobietę z akcji NN. Była nią 55 letnia Belgijka Augustine de Vos, która zmarła 17 kwietnia 1944 roku na „zapalenie płuc”. Do Strzelec została przywieziona 15 marca 1944 roku z obozu karnego Papenburg.

Jest bardzo prawdopodobne, że liczba 35 więźniów z „wykazu zmarłych jeńców NN” obejmuje także nazwiska zmarłych poza strzeleckim więzieniem. Wskazuje na to umieszczona przy nazwisku Polidona Eiyna adnotacja z datą 22 grudnia 1944 roku: „zmarły podczas transportu z Łabęd”. Karol Jońca w jednym ze swoich opracowań tego tematu pisze: „[...] Nie można wykluczyć tego, że część zgonów pozostawała w związku z nalotami bombowymi alianckiego lotnictwa na zakłady paliw syntetycznych w pobliskiej Blachowni, Bierawie i Zdzieszowicach. Naloty te, początkowo sporadyczne (7 VII, 7 VIII 1944), nasilały się w następnych miesiącach. Być może część więźniów padła ofiarą bombardowań lub też zginęła podczas unieszkodliwiania  bomb – niewypałów. W każdym razie liczbę 35 zmarłych więźniów tylko w jednym więzieniu należy uznać za bardzo wysoką, tym bardziej, że zgony przypadały na krótki okres pomiędzy 30 marca 1944 roku, a 18 stycznia 1945 r. [...]”.

W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku (dokładnie w 1991 r.) grupa byłych więźniów z akcji NN odwiedziła strzelecki zakład karny nr 1. Była to ich pierwsza od 1945 roku wizyta w miejscu, w którym spędzili pewien okres II wojny światowej. Organizacją przyjazdu zajęło się „Stowarzyszenie Przyjaciół Więźniów Buchenwaldu” pod patronatem ówczesnego ambasadora Belgii Francis’a Ronse’a. Właśnie podczas tej wizyty została wmontowana pamiątkowa tablica na budynku administracyjnym więzienia. Członkowie tego Stowarzyszenia szukają także miejsc pochówku swoich towarzyszy, którzy zmarli w czasie wojny m.in. w strzeleckim więzieniu. Kolejna wizyta byłych belgijskich więźniów NN miała miejsce w październiku 1997 roku. Jak czytamy w dokumencie informującym o ich przybyciu: „[...] Około czterdziestu z nich zmarło w naszym zakładzie, a ich grobów pomimo wielu starań nie udało się odnaleźć [...]”.

P1170506.jpg

 Kopia dokumentu ze zbiorów A. Kucharz – byłego dyrektora strzeleckiego ZK nr 1 w Strzelcach Opolskich.

 

 

Tutaj chciałbym zadać pytanie: Dlaczego nigdy nie został sprawdzony teren na którym znajdował się cmentarz więzienny? Wiadomym jest, że taki cmentarz istniał i możemy domniemywać z dużym prawdopodobieństwem, że właśnie tam zostali oni pogrzebani. Z informacji, do których udało mi się dotrzeć wynika, że z tego cmentarza nigdy nie przeniesiono grobów zmarłych więźniów oraz nie dokonano ich ekshumacji.

W starej gazecie z 1932 roku (Oberschlesien in Bild) zostało opublikowane zdjęcie tego cmentarza, które zaprezentowałem na samym początku. Cmentarz ten był przeznaczony dla zmarłych w więzieniu więźniów. Ponoć niemiecki dyrektor więzienia mawiał, że „więzień nawet po śmierci nie będzie wolny i to nigdy, jego ciało pozostanie na zawsze w więzieniu”. Teren ten jest uwzględniony na mapie z 1942 roku, a starsi mieszkańcy miasta wspominają, że jeszcze w 1945 roku ustawione były krzyże na skromnych mogiłach. Oczywiście nie spoczęli tam sami więźniowie z akcji NN, ale także inni, wcześniej zmarli w strzeleckim więzieniu.

Po wojnie teren ten został zagospodarowany (mogiły zostały zrównane z ziemią), a w miejscu dawnego cmentarza więziennego powstał obiekt sportowy (boisko). Początkowo (1946-1947) grał na nim klub sportowy „Gwardia”, którego zawodnicy rekrutowali się z funkcjonariuszy więziennictwa, milicji i urzędu bezpieczeństwa. W meczach grało także zawsze dwóch, trzech więźniów, dodatkowo pilnowanych. Klub nie cieszył się jednak zbytnią popularnością i po około dwóch latach został rozwiązany. Następnie obiekt przeszedł w posiadanie Śląskich Zakładów Przemysłu Wapienniczego, którego pracownicy założyli w 1948 roku klub sportowy „Budowlani”. Na terenie po dawnym cmentarzu więziennym nadal rozgrywano mecze piłki nożnej. Obecnie klub i boisko nie istnieją. Teren ten został sprzedany i ma powstać tam zakład pracy. Możemy o tym przeczytać w artykule tutaj: http://www.nto.pl/wiadomosci/strzelce-opolskie/art/4657888,to-juz-koniec-stadionu-budowlanych-powstanie-tutaj-zaklad,id,t.html

Myślę, że można by przeprowadzić badania poszukiwawcze na tym terenie przed rozpoczęciem prac budowlanych, w celu ustalenia, czy nie znajdują się tam szczątki zmarłych więźniów akcji NN. Później, gdy na teren wjedzie ciężki sprzęt budowlany i ludzkie kości wyjdą spod ziemi, może być już za późno na dokładne sprawdzenie tego miejsca.

mapa Gr.Strehlitz1942.jpg

Mapa topograficzna Strzelec Opolskich z 1942 roku.

(źródło: amzpbig.com)

 

 

mapa pow.jpg

Powiększony fragment powyższej mapy z widocznym więzieniem i zaznaczonym przez mnie cmentarzem.

 

 

P1170499.JPG

Porównawcze zdjęcie miejsca, w którym niegdyś znajdował się więzienny cmentarz. Proszę zwrócić uwagę na charakterystyczną wieżę kościoła św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich.

(zdjęcie zbiory własne, październik 2016)

 

 

 

 

 

 

Bibliografia:

  1. Jońca K., Realizacja dekretu „Noc i mgła” na Śląsku (1943-1945) [w:] Studia Śląskie, seria nowa, t. XXXII, Opole 1977.
  2. Konieczny A., Akcja „Noc i mgła” w okupowanych przez III Rzeszę krajach zachodniej Europy. Wrocław 1995.
  3. Kubik R., Smykała P., Umarłe cmentarze [w:] Strzelec Opolski, nr wyd. 642.
  4. Mutz K., Strzelce Opolskie przed 1945 i po, Krapkowice 2013.
  5. Oberschlesien im Bild 1932, nr 17.